W krzyżu zbawienie, w krzyżu nadzieja nasza, w krzyżu miłość i szczęście, i wszystko nasze, bo na krzyżu Jezus Krwią Przenajświętszą nas odkupił...
Więc do krzyża wam zawsze się garnąć, w krzyżu jedynie szukać szczęścia, ukojenia i pociechy w cierpieniu, światła w ciemności, rady w wątpliwościach, żalu w upadkach, spokoju w burzach życia. (Testament, prośba VII)
✝️ Stacja I – JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY
Jezus milczał. Jaka głębia cnót kryje się w milczeniu Jezusowym! Przede wszystkim – głębia pokory. Wszak może się bronić – ma cudowny dar słowa, potwierdzony oświadczeniem rzesz, że nikt jeszcze tak jak On do nich nie przemawiał. Mógł więc wykazać swą niewinność. Ale woli milczeć.
A ja... nie mogę przyjąć najmniejszej uwagi, najlżejszego zarzutu bez tłumaczenia się.
Jezu, naucz mnie pokory!
✝️ Stacja II – JEZUS BIERZE KRZYŻ NA RAMIONA
Rozumiem wartość wielkiego krzyża, lecz rzadko kiedy zdarza mi się okazja wzięcia go na siebie. Za to małych mam bardzo wiele. Wyciągnąć tylko trzeba do nich ręce, bo to są moje skarby, moja moneta, za którą kupię sobie niebo. Nie powinno się marnować tych darów Bożych. Małe cierpienia znoszone po cichu dla Boga wznoszą na wyżyny moją duszę.
Jezu, pozwól mi zrozumieć wartość małych krzyżyków. Pozwól, z miłości ku Tobie, znosić je wesoło i po cichu.
✝️ Stacja III – JEZUS PIERWSZY RAZ UPADA POD KRZYŻEM
Gdy ciemności mnie otaczają, gdy nie widzę przed sobą drogi, uciekam się do krzyża, a z ran Jezusowych płyną wówczas do mojej duszy promienie rozpraszające te ciemności i znów przede mną rysuje się droga jasna, wyraźna...
Pozwól mi, Jezu, zrozumieć, że z dala od Twego krzyża wszystko zamienia się w gorycz, bo tylko w krzyżu jest zbawienie, radość, życie i nadzieja nasza.
✝️ Stacja IV – JEZUS SPOTYKA NA DRODZE KRZYŻOWEJ MATKĘ NAJŚWIĘTSZĄ
Jak cierpi Maryja? Nie płacze, nie mdleje, nie woła o pomoc, nie złorzeczy katom; stoi cicha, milcząca, modląca się, Serce Jej kona z bólu razem z konającym Sercem Jezusa, ale ból nie złamie Jej męstwa. Łączy swe cierpienia z cierpieniami swego Boskiego Syna. Cierpi z Nim za tych, którzy są spragnieni zbawienia, za grzeszników, za świat cały. Cierpiąc z Jezusem, staje się Współodkupicielką świata.
Matko, przez Twoje cierpienia, przez konanie Twego Serca uproś mi serce przepełnione miłością dla Ukrzyżowanego Pana.
✝️ Stacja V – SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA JEZUSOWI W DŹWIGANIU KRZYŻA
Szymon raz w życiu spotkał Jezusa dźwigającego krzyż, jeden raz Mu pomógł. A ja?
Ciągle na swojej drodze spotykam ludzi, którym mogę przychodzić z pomocą... Przecież Pan Jezus powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”, a więc każdą usługę, którą oddaję bliźniemu, żeby mu ulżyć, ułatwić życie, zrobić przyjemność, oddaję samemu Chrystusowi, uczestnicząc w dźwiganiu Jego krzyża.
✝️ Stacja VI – WERONIKA OCIERA TWARZ CHRYSTUSOWI
Prowadzić dusze do Boga – oto ideał, dla którego mamy się poświęcić. Trzeba tylko mieć czułą miłość w sercu, uśmiech miłości na twarzy, słówko miłości na ustach, gotowość do najmniejszego choćby uczynku miłości.
Dobrocią najpewniej dusze ludzkie do Boga pociągniemy.
✝️ Stacja VII – JEZUS UPADA PO RAZ DRUGI POD CIĘŻAREM KRZYŻA
Jezus chce być dla mnie pocieszycielem, przyjacielem, radością moją i pokojem. On wiedział dobrze, że życie na ziemi jest nieraz ciężkie i bolesne, że trudno człowiekowi samemu dźwigać ciężar dnia.
Panie, Ty znasz moją słabość, więc daj odwagę, daj męstwo, a gdy ujrzysz, że słabnę, że siły mnie opuszczają, wyciągnij swą wszechmocną rękę i dźwignij mą duszę z upadku.
✝️ Stacja VIII – JEZUS SPOTYKA NA DRODZE KRZYŻOWEJ PŁACZĄCE NAD NIM NIEWIASTY
Czasem człowiek zadowala się wylewaniem łez nad cierpieniem Jezusa, a zapomina o tym, że przyczyną tych cierpień są jego własne grzechy, że zatem przede wszystkim musi usunąć przyczynę męki Chrystusa, potem dopiero ją opłakiwać.
Najpotrzebniejszym aktem miłości jest żal za grzechy, bo to jest prawdziwa, nie tylko uczuciowa miłość, gdyż żal zawsze – jeżeli tylko jest prawdziwy – łączy się z mocnym postanowieniem poprawy...
Jezu, błagam Cię, daj mi prawdziwy, głęboki żal za grzechy!
✝️ Stacja IX – JEZUS UPADA PO RAZ TRZECI POD CIĘŻAREM KRZYŻA
W tym ostatecznym poniżeniu Jezus wznosi się aktem ufności do Ojca Niebieskiego.
Im głębsze nasze upokorzenie, im bardziej odczuwamy naszą nędzę, z tym większą ufnością możemy mówić: Tobie, Panie, zaufałem, nie będę zawstydzony na wieki... „W miarę ufności waszej – mówi Apostoł – otrzymacie”.
✝️ Stacja X – ZRYWAJĄ SZATY ZE ZRANIONEGO CIAŁA JEZUSA
Czy nie powinniśmy zrozumieć, że cierpienie jest dla miłości próbą, że im więcej ofiar, tym więcej miłości, że dla duszy, która kocha Jezusa Ukrzyżowanego, cierpienie rodzi szczęście...
A może należymy do tych istot płaczliwych, słabych, które nawet małą przykrość, mały ból, mały krzyżyk oblewają gorzkimi łzami; które nie potrafią znieść spokojnie trudności, jakie życie ze sobą przynosi; które uciekają przed każdym bólem, zmęczeniem, niewygodą?
✝️ Stacja XI – JEZUS DO KRZYŻA PRZYBITY
Pan Jezus poświęcił dla nas swoje życie. Czy nie potrafimy dla Jezusa w bliźnich naszych poświęcić własnej wygody, własnej przyjemności, własnego upodobania?
Zawsze najpierw pamiętajcie o drugich, aby im było dobrze, wygodnie, a potem dopiero o sobie. A najlepiej o sobie zupełnie zapomnijcie. Żyjcie, jak Jezus, dla szczęścia innych.
✝️ Stacja XII – JEZUS KONA NA KRZYŻU
Pragnienie Twoje, Jezu, musi być okropne, ale gdy żołnierz podaje Ci gąbkę napojoną octem, Ty jej nie przyjmujesz, bo Ci nie chodzi o pragnienie fizyczne. Inne pragnienie Cię dręczy, i to tak bardzo dręczy, że nie zważasz na cierpienia umęczonego ciała. Pragniesz dusz, które by Cię kochały, które by chciały żyć dla Ciebie, według Twej woli...
Czy ten jęk boleści, to Twoje: „Pragnę” – nie wzruszy mej duszy, nie wywoła w moim sercu prawdziwego dla Ciebie współczucia, które by mnie nakłoniło do tego, by żyć jedynie dla Ciebie, miłować Ciebie nade wszystko i pracować nad zdobywaniem Tobie dusz? Pracować dla dusz najgorętszą modlitwą, wypraszając im łaski, pracować ofiarą i pokutą...
✝️ Stacja XIII – MARTWE CIAŁO JEZUSA NA ŁONIE MARYI
Coś Ty, Maryjo, musiała wycierpieć, gdy Ci zabrali ciało Twego Boskiego Syna, które po zdjęciu z krzyża spoczywało na Twoim łonie!
Im bardziej sama cierpi, tym bardziej chce być Pocieszycielką wszystkich strapionych dzieci Ewy...
Maryjo, od Ciebie chcę się nauczyć reagować na własne cierpienia współczuciem dla cierpień innych i – tak jak Ty – szukać pociechy dla siebie w niesieniu pociechy bliźnim!
✝️ Stacja XIV – JEZUS DO GROBU ZŁOŻONY
Bądźcie wytrwali, wytrwałość na pewno da wam zwycięstwo. Nigdy nie poddawajcie się zniechęceniu.
Choćbyś nawet co dzień i sto razy upadał – nic to, bylebyś sto razy powstawał i ochoczo, ufnie dalej szedł. Co dzień zaczynaj od nowa. Nie ma potrzeby, byś widział postęp, ale musisz mieć dobrą wolę – to niech ci wystarczy.
Z dobrą wolą, ufnie, wytrwale naprzód, ku niebu. Wytrwałością zdobędziesz Serce Boże na pewno!